Tak, jeśli nadal masz decyzje, których nie jesteś pewien albo chcesz sprawdzić, jak projekt będzie działał w Waszym codziennym życiu. Nie musimy wyrzucać tego, co już masz. Możemy od tego zacząć.
Nie. Jeśli mamy już wymiary i możemy pracować na układzie pomieszczenia, to wystarczy jako punkt startowy.
Trzy rzeczy: rzut/szkic mieszkania/domu, kilka zdjęć obecnej przestrzeni i listę rzeczy, które doprowadzają Cię do szału w Twojej aktualnej kuchni.
Nie projektuję pod standard, tylko pod Ciebie. Zadaję wiele pytań o codzienne użytkowanie i potrzeby, żeby dopasować kuchnię pod Twoje gotowanie. Jeśli masz odważną wizję, to przekujemy ją w rzeczywistość.
„Gotowy projekt" to zgadywanka, która budzi niepewność. Karolina, jedna z moich klientek, powiedziała, że u innych czuła, że nie rozumie tego projektu. Sesja na żywo to eliminuje. Masz 100% kontroli, widzisz każdą zmianę i od razu rozumiesz np. co jest wewnątrz szafek.
Dostajesz kompletną, techniczną mapę dla stolarza. To taki precyzyjny plan zawierający: rzut z wymiarami, widoki wszystkich ścian, wytyczne do przyłączy i specyfikację kluczowych rozwiązań. To dokument, który eliminuje ryzyko pomyłek i niedomówień na budowie. Oprócz 2-3 godz. spotkania ze mną dostajesz wizualizacje w 2 wariantach.
Tak. Proces ma dwa etapy. Zaczynamy od stworzenia planu technicznego. Kiedy go zaakceptujesz, masz wybór: możesz realizować go samodzielnie, albo możemy przejść tę drogę razem. Wtedy uruchamiam moją sieć zaufanych wykonawców i biorę na siebie ciężar dopilnowania realizacji.
Od potwierdzenia finalnych ustaleń i akceptacji wizualizacji do otrzymania gotowego planu dla stolarza mija zazwyczaj 10 dni. Sercem jest nasz 2-3 godzinny warsztat na żywo, który zastępuje tygodnie maili i poprawek. To najszybsza droga do zamknięcia tematu i odzyskania spokoju.